Morelkowe rady od kuchni

Timer kuchenny, czysta blacha i soczysty kurczak

kuchenny-timer-Białej-Moreli

Należę do tych osób, które nie cieszą się na widok góry naczyń do zmywania. Lubię jeść i gotować, ale do programu MasterChef nie zostałabym nigdy przyjęta. Generalnie z natury jestem leniwa. Jak te rzeczy ze sobą połączyłam? Bardzo prosto.

Zorganizowałam sobie kuchnię na miarę.

W nawiązaniu do dzisiejszego pomysło-przepisu na obiad, możecie przeczytać, jak rozwiązałam problem pamiętania w kuchni, brudnych naczyń i wysuszonego kurczaka.

Problem pamiętania w kuchni to moja zmora

Przy okazji pierwszego wpisu otwierającego kategorię kuchnia i jedzenie wspomniałam Wam o mojej pamięci, dobrej, lecz krótkiej. Nie, nie znam zbyt dobrze zapachu zwęglonego ciasta czy przypalonego garnka, bo to nie w tym tkwi problem. Po prostu wkurza mnie, że mam na głowie „pamiętanie”. Muszę przecież zapamiętać o której godzinie wstawiłam coś do piekarnika i jeszcze pierdylion innych rzeczy  niezwiązanych z kuchnią.

Nastawiam moje cudeńko i nie muszę pamiętać

Pamiętanie o takich pierdółkach bardzo mnie męczy. Zamiast tego, wolę, aby mój umysł zajął się czymkolwiek innym. Poza tym, cenię swój czas. Rozwiązanie przyszło w postaci timera. Nastawiam i już nie muszę pamiętać.

Wszystkich dziwiących się, że nie używam np. elektronicznego zegarka wbudowanego w piec od razu uprzedzę: ów zegarek nie działa. 🙂

Dzisiejszy przepis to 10 minut przygotowania i 35 minut błogiej laby. Oznacza to tyle, że potrzebujesz 10 minut na to, aby obrać, pokroić, doprawić i włożyć do piekarnika, a reszta czasu mija Ci na oczekiwaniu jak obiad zrobi się sam.

Ja te 35 minut wykorzystuję zależnie od potrzeby.  Zwykle jest to jeden z trzech wariantów:
1. powrót do pracy – nic nadzwyczajnego, wracam do pracy nad arcyważnym projektem.
2. siedzenie na tyłku – siadam i rozmyślam nad sensem swojego istnienia.
3. challenge – wtedy mówię do siebie w myślach” no maleńka, pokaż na co cię stać” i biorę udział w konkursie pt. „zrób jak najwięcej rzeczy w ciągu 35 minut”.

Akurat w te dzisiejsze pół godziny wstawiłam pranie, umyłam i odkamieniłam czajnik, odkamieniłam kawiarkę, zmyłam kilka naczyń po śniadaniu, zrobiłam zdjęcie timera i zapisałam szkic tego wpisu. Mój dzień jest piękniejszy. (ale nie myśl sobie, że zawsze jestem taka produktywna)

Nie robię sobie dodatkowej roboty

Zwłaszcza ze zmywaniem. Dzisiejszy przepis można równie dobrze przygotować w dużym naczyniu żaroodpornym. Tylko, że potem trzeba je umyć. Dlatego zamieniłam je na blachę, którą wykładam papierem do pieczenia. Po posiłku, błyskawicznie zmywam dwa duże talerze i kilka sztućców. Jeszcze szybciej składam zużyty papier do pieczenia i wyrzucam go do kosza. Czysta blacha wędruje na swoje miejsce, do piekarnika, a ja mam spokój ze wszystkim.

Soczysty kurczak 

Jeśli lubisz pieczonego kurczaka, ale ciągle masz wrażenie, że po wyjęciu z piekarnika smakuje jak wióry, to zacznij go piec krócej. 

Spotkałam się z wieloma przepisami, gdzie 45 minut pieczenia różnych części kurczaka to absolutne minimum. Z pewnością dużo zależy od piekarnika i od wielkości kurczaka. Jako Biała Morela szukająca dziury w całym rozpoczęłam swoje własne testy. 

W moim przypadku 35 minut spokojnie wystarczy na upieczenie soczystego kurczaka.  

Dla niedowiarków dopowiem, że dzisiejsze udka z kurczaka nie były jeszcze całkowicie rozmrożone, bo wyjęłam je znacznie później niż planowałam. Nadal rozumiem Twoje obawy, dlatego robię taki myk, że po 35 minutach wyłączam piekarnik, ale nie otwieram drzwiczek. Jeszcze przez kilka minut trzymam kurczaka w piekarniku, aby mógł się dopiec jeszcze w spokoju. 

Pora na obiad: udka z kurczaka, frytki z ziemniaków i marchewki

Dobrze. Koniec tej piśmienniczej swawoli. Przyszła pora na obiad.

ALE! Pamiętaj o trzech istotnych kwestiach:

  • Mózg odbiera sygnały z żołądka z pewnym opóźnieniem. Dlatego ilości produktów, jakie będę podawać są wystarczające dla osiągnięcia stanu: jestem najedzony, a nie obżarty.
  • Nie będę Cię uczyć, jak kroić ziemniaki, a tym bardziej nie uświadczysz pięknych zdjęć, jak Biała Morela idealnie obiera marchewkę. Jestem przekonana, że każdy takie rzeczy potrafi. Ma być schludnie, szybko, smacznie, no i zdrowo.
  • Standardowy sposób przygotowania zmienia się w tajną taktykę. Najlepiej będzie, jak po prostu sam/sama ją przeczytasz.

Powodzenia. 

Przejdź do przepisu