KUCHNIA I JEDZENIE

Makaron z cukinią i domową kostką warzywną [przepis]

To się nazywa błyskawiczny obiad; w wersji light potrzebujesz tylko trzech składników: cukinii, makaronu i kostki bulionowej. Przepis poznałam będąc jeszcze na studiach. Od tamtej pory przeszedł kilka modyfikacji. Jedną z  ostatnich było zamienienie sklepowej kostki bulionowej na domową kostkę warzywną. Szczerze polecam! 🙂

Kostkę przygotowałam z przepisu p. Magdy ze Skutecznietv. Nie dość, że wiem co jem, to kostek wyszło na tyle dużo, że wystarczą mi one na conajmniej 2 miesiące. Poświęciłam niecałe 2 godziny w którąś sobotę, by mieć gotowych kilkanaście bulionów warzywnych do zup, sosów, czy właśnie do dzisiejszego dania. Dla mnie jest to ogromna oszczędność czasu w tygodniu. Powiem Wam więcej; zaryzykowałam i do niedzielnego rosołu nie obierałam warzyw, a dodałam przygotowaną kostkę. Nie użyłam nawet vegety, a jedynie kilka ziarenek pieprzu, ziela angielskiego, listki laurowe i łyżeczkę mrożonej pietruszki. Żadnych wzmacniaczy smaku, żadnych barwników, żadnych substancji, których nazwy nawet nie potrafię wymówić. Wiem, że nie wrócę do kupnych kostek, bo tak intensywnego zapachu warzyw w domowej kostce nic nie jest w stanie zastąpić (chyba, że będą to za każdym razem świeże warzywa). 

Jest jeszcze coś. Nie wiem jakie Wy macie pomysły na wykorzystanie warzyw z rosołu, ale ja dosyć często je wyrzucałam. Po ostatnim niedzielnym eksperymencie ten „problem” zniknął. Jedzenie się nie marnuje.  

Dlatego jeśli tylko macie czas i chęci, żeby spróbować wykonać taką domową kostkę warzywną, to zróbcie  to bez wahania. Teraz czas na przepis!

 

Składniki na dwie porcje:

Wersja light:

  • jedna większa cukinia
  • makaron (ja użyłam zwykłych świderek)
  • pół kostki bulionowej (możecie dać mniej lub więcej w zależności jaka słoność Wam odpowiada; ja korzystałam ze swojej kostki warzywnej) 

Wersja premium

  • wszystko co wyżej
  • + łyżka mleka/serka typu Philadelphia/serka mascarpone/jogurtu naturalnego (można dowolnie łączyć) – w tym przepisie wykorzystałam kombinację łyżki mleka i łyżki serka śmietankowego

Tajna taktyka postępowania:

Zaczynam od wstawienia wody na makaron. Garnek przykrywam pokrywką, aby woda zagotowała się szybciej. Podczas czekania na wrzącą wodę, myję cukinię, odkrawam wierzchołki i dzielę ją na ćwiartki, a je na połowę.

Bezpośrednio na teflonową (lub jakąkolwiek nieprzywierającą patelnię) tnę plasterki cukinii za pomocą tarki. 

Gdy cała cukinia jest już pocięta w małe plasterki, dolewam do niej odrobinę wody, przykrywam pokrywą i przez ok. 10 minut duszę pod przykryciem. Cukinię co jakiś czas mieszam. 

Cukinia będzie gotowa wtedy, gdy ten biały miąższ będzie „przezroczysty” i miękki. 

Mniej więcej w tym czasie, wrzucam makaron do gotującej się wody (tak, wody na makaron nie solę:))

Tak wygląda cukinia po około 3 minutach duszenia:

A tak już po 5 minutach:


I już uduszona:

U mnie makaron właśnie się ugotował. Odcedzam, przelewam zimną wodą, zostawiam na durszlaku, żeby pozbyć się nadmiaru wody.

Teraz czas na sos do cukinii. Cukinia po uduszeniu puściła trochę soku, jednak ja mimo wszystko dolewam do niej jeszcze trochę przegotowanej wody (około 2-3 łyżki) i dodaję kostkę bulionową. Wszystko mieszam.

Użycie kostki bulionowej w tym daniu to tak naprawdę zastąpienie wszystkich innych przypraw. Nie ważne jakiej użyjecie i tak nie będzie trzeba dodatkowo doprawiać cukinii (chyba, że ktoś będzie miał takie życzenie). Kiedy kostka całkowicie się rozpuści i przez chwilę jeszcze całość podgrzejecie, już możecie cieszyć się obiadem w wersji light. Ja cały powstały sos trochę ubogacam i dodaję łyżkę mleka i łyżkę serka śmietankowego.

Po wymieszaniu sos troszkę zabiela się i wygląda tak:

Jak widzicie nawet wersję premium robi się błyskawicznie. Teraz wystarczy połączyć makaron z cukinią i można zajadać:

Biała Morela życzy smacznego!