SZYCIE

Moje pierwsze szycie zasłon – dałam radę! [Morela Szyje]

To pierwszy szyciowy projekt takiego kalibru! Lecz nie mówię o jego trudności. Zasłony, które miały powstać do mieszkania były dwa razy większe ode mnie, więc musiałam się nieco nagimnastykować, żeby wszystko wyszło tak jak powinno. Jak wyglądało moje pierwsze szycie zasłon i to wcale nie takich pospolitych, okiennych? Chodźcie zobaczyć więcej!

Zasłony do mieszkania, a nie do okien – czyli jak oddzielić przestrzeń w małym mieszkanku

O pomyśle małego przemeblowania i generalnych porządkach opowiadałam we wpisie o nowym wyglądzie bloga. Jak się okazało, impuls w postaci zmian w układzie mebli rozpoczął szereg przekształceń, które polepszyły jakość niektórych aspektów życia w małym mieszkanku. Samo mieszkanie bowiem stało się bardziej funkcjonalne, a wydzielone (umownie, oczywiście) przestrzenie pozwalają poczuć się „jak nie w kawalerce”. Generalne porządki ułatwiają teraz codzienne poruszanie się, a poczucie panowania nad ilością rzeczy jest bezcenne. Nie za dużo, nie za mało, po prostu wystarczająco, czyli na miarę!

W naszej kawalerce jest mała wnęka, którą można zagospodarować na wiele różnych sposób. Razem z mężem (to był jego pomysł ❤ ) przeznaczyliśmy ją na „mały gabinet”. Mąż urzęduje w nim kiedy pracuje, a ja kiedy mam ochotę odizolować się od wszystkiego 😵 Początkowo wnęka nie była oddzielona od dużego pokoju (z mini salonem i jadalnią 😁). Tutaj znów morelkowy mąż zadziwił mnie samą i wpadł na pomysł zwykłej zasłonki. Choć ja miałam wiele pomysłów od strony wizualnej to w końcu wybraliśmy prosty, drewniany drążek zawieszany na międzyściennych wspornikach. Baaardzo cieszyliśmy się, że wybór drewnianego karnisza pasował do reszty wystroju i wyglądu mebli w mieszkaniu. Brawo My!

Za to niekoniecznie dobrym wyborem okazał się wybór materiału na zasłonki. Wszyscy pewnie stawialiby raczej na tkaniny lekkie i zwiewne, a Morela nie! Ja, Morela, jako niedoświadczona właścicielka maszyny do szycia i zawodowo obracająca się w tkaninach kaletniczych i technicznych, zdecydowałam się na bawełnę pościelową. Choć kolory żywe i ładne, to wierzcie mi – materiał gniecie się nieziemsko! No tak, w sumie to podobna tkanina z której szyłam pierwszą bluzkę – sztywną, nierozciągającą się i skłonną do gniecenia (i przykrótką też 😅).

Pierwsze szycie zasłon przez Morelkę – czyli jak ich brzydko nie wykańczać ✂

Czas na kilka szczegółowych ujęć zasłonek! Moim pomysłem był ich dwu-kolor. Jaśniejsze kolory u góry, ciemniejsze na dole. Więcej jaśniejszych, mniej ciemniejszych. Początkowo miało to być połączenie jasnej szarości i ciemnozielonej (butelkowej) zieleni. Brak tej pięknej zieleni w sklepie musiałam szybko czymś zastąpić i cóż, zdecydowałam się na kolor pomarańczowy (morelkowy?🤔) – przypadek? Nie sądzę!

Zasłonki powstały dwie i najbardziej stresowałam się spasowaniem linii łączenia kolorów. Do tego stopnia, że kiedy obszyłam już wszystkie brzegi, od razu zarządziłam zawieszanie! Sprawdziłam, odetchnęłam z ulgą, ale zupełnie nie miałam pomysłu na wykończenie lewej strony – choć mogłam je przynajmniej rozprasować. Być może sprawdziłaby się lamówka… Nie wiem tego na 100%, za to ogromnie cieszę się, że zasłonki pasują i spełniają w jakimś stopniu swoją izolacyjną rolę.

Brzegi podwijałam bez większej kontroli – miarkę miałam w oczach 🙂 Na szczęście wyszło w miarę równo, więc jestem zadowolona:

Pierwsze szyte zasłonki do mieszkania – prezentacja!

Rozpisałam się, że hej, więc chyba czas przejść do rzeczy! Właśnie tak zasłonki prezentują się w pełnej okazałości! Tutaj zamknięte:

pierwsze-szyte-zaslonki-do-mieszkania-biala-morela

I otwarte (nie patrzeć na nieuporządkowane kable :)):

 

zaslonki-do-mieszkania-biala-morela

Nowe kolory tchnęły trochę życia w to nasze małe mieszkanko, dlatego uznałam, że pora zabrać się za kolejny projekt. Z tego względu, że mam już trochę doświadczenia z bawełną pościelową, to postanowiłam spróbować się w szyciu poszewek na poduszki! Uchylę rąbka tajemnicy, bo wykonałam je w takich samych kolorach jak zasłonkę. O samych poszewkach opowiem już za chwilę (no tak za kilka dni), więc będziecie mogli zobaczyć mój nowy skill w akcji 🙂

 

Do szybkiego napisania!