SZYCIE

Ozdoby świąteczne – pierwsza próba [Morela szyje]

W zeszłym roku miałam wiele planów związanych z szyciem. Najpierw wielka euforia, bo w morelkowej pracowni pojawiła się maszyna do szycia, a potem rzeczywistość, która nie pozwalała na znalezienie zadowalającej ilości czasu na szycie. No dobra, nie było ( i nie jest) chyba, aż tak źle, bo udaje mi się siadać do maszyny w miarę regularnie, dzięki czemu realizuje swój plan #namiarę 🙂 Dzisiaj opowiadam o szyciowych zmaganiach podczas szycia pierwszy ozdób świątecznych!

Moje pierwsze uszyte ozdoby świąteczne

Plan, który zaświtał w morelowej głowie był prosty i szybki do uszycia. Jak dobrze, że chociaż przez chwilę taki był 🙂 Cóż, mały rozmiar ozdób, wszelkie rogi i łuki trochę mnie pokonały i ostatecznie wyszło ich tylko kilka 😀

W skrócie powstały dwa ptaszki, dwa serduszka, dwie laski św. Mikołaja i jedna gwiazdka (no dobra, ta druga nie wyszła i nie chcę się do tego przyznawać :)) Początkowo miały zdobić żywą, choć małą choinkę, ale wyszło jak zwykle. Dobrze, że morelkowa głowa potrafi szybko zmienić swoje plany i stworzyć coś nowego! Tak oto w przypływie handmade’owego flow połączyłam kilka ozdób z jemiołą tworząc coś w rodzaju wiszącego stroika. Dołożyłam biało-czerwony sznureczek i…

… lampki! Sprytnie zawiesiłam je na obrazie i opuściłam w dół. Możecie mi wierzyć na słowo, że wieczorem efekt był naprawdę niezły 🙂 Na stole stanęła oszukana choinka, świecznik po butelce od wina i … no właśnie! Brakowało mi jakiegoś nakrycia, a do tego musiałam coś zrobić z pozostałymi ozdobami.

Tak oto zupełnie przypadkiem założyłam na świecznik resztę uszytków i na szybko stworzyłam serwetko-podkładki pod talerze.

I na sam koniec zdjęcie serwetek, które tutaj już są mocno po sezonie świątecznym. O nich samych opowiem Wam więcej w osobnym wpisie, bo po raz pierwszy uczyłam się podwijać rogi tak, aby nie było wybrzuszeń i innych niechcianych rzeczy. Prawie mi się udało! 🙂 Szkoda, że nie udało mi się zrobić zdjęcia wszystkich ozdób razem, ale zawsze jest na to szansa w tym roku! 🙂

 

Do następnego!