WNĘTRZE

Osłonki z papierowej wikliny na doniczki z ziołami

Plan był prosty: w kuchni miały zagościć świeże zioła. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że było to już któreś z kolei podejście Białej Moreli do tego, żeby stworzyć mini-ogródek w domowej pracowni. Nie trzeba dodawać, że poprzednie próby kończyły się fiaskiem. Coś uschło, coś nie wyrosło, coś miało inne plany na swoje roślinne życie.

W tym roku Biała Morela poszła po rozum do głowy i kupiła gotowe sadzonki. Ziółka były na tyle duże, żeby Morelka mogła odhaczyć problem niewyrośnięcia. Były zielone, więc uschnięcie też odpadło. Wielka niewiadomo dotyczyła tego, jaki ziółka mają plan na swoje życie. Ich założenie też było proste: przetrwać.

Po trzech tygodniach czujne oko Moreli wyłapało małe, zielone gówienka, które zaczęły siać spustoszenie wśród ziół. Łapanka szkodników okazała się niewystarczająca. Wujek Google coś radził, ale Morelka podchodziła sceptycznie do jego pomysłów. Z pomocą przyszła pani Kwiaciarka, która zarządziła całkowitą zmianę ziemi. Bóg jeden wie, czy Biała Morela cały proces wykonała poprawnie, ale jedno jest pewne: zioła nadal chcą przetrwać. 

Dzisiaj możecie zobaczyć efekt mojej kilkutygodniowej pracy. Są osłonki z papierowej wikliny, powstała papierowa doniczka, a także etykietki do ziół, które możecie również zrobić sami. Wszystko znajduje się na kuchennym parapecie i prezentuje się właśnie tak:

Osłonki z papierowej wikliny na doniczki

Bazylia, oregano i tymianek otrzymały osłonki. Sadzonki są umiejscowione w doniczkach, a doniczka jest włożona w papierową osłonkę.

Wszystkie osłonki wyplatałam splotem ósemkowym i kończyłam niewidzialnym zakończeniem.


Tak wyglądają etykietki:

Osłonka od tymianku:

Oregano z osłonką i białą etykietką:

Doniczka z papierowej wikliny 

Mięta zyskała papierową doniczkę. Doniczka powstała z przypadku, bo pobliska kwiaciarnia była zamknięta. Najpierw wyplotłam osłonkę i zabezpieczyłam lakierem, a potem jej środek wyłożyłam grubym workiem na śmieci. Żeby folia nie zsuwała się, przykleiłam ją klejem na gorąco. 

Osłonka z papierowej doniczki vs. doniczka z papierowej wikliny:

Miętowe etykietki:

Ziołowy ogród w papierowej wiklinie

Przyznam szczerze, że miałam mały problem z robieniem zdjęć pod światło, dlatego zobaczcie jeszcze zdjęcia ziół w osłonkach z etykietkami na białym tle.

Spodobały się Wam osłonki lub etykietki? O tym jak zrobić osłonkę/doniczkę dowiecie się w najbliższy piątek przy okazji kolejnego wpisu z mini-kursu z papierowej wikliny. Natomiast, szablony etykietek możecie pobrać tutaj

Do następnego wpisu!