Papierowa wiklina - ozdoby

Niebiesko-biały zestaw i wyzwanie logistyczne

Tak się złożyło, że na początku listopada otrzymałam propozycję realizacji dość sporego projektu. Mianowicie, chodziło o wykonanie 65 elementów z papierowej wikliny. Były to podkładki pod kubek, podkładki pod talerz o średnicy 20 cm oraz małe koszyczki. Całość miała być utrzymana w tonacji niebiesko-białej. Dla mnie było to pierwsze, tak ogromne wyzwanie logistyczne, gdyż „domowa pracownia” liczy tylko 31 m2, a projekt posiadał konkretny deadline. Może się wydawać, że te 31 m2 to sporo miejsca, ale po rozłożeniu podkładek do schnięcia mieszkanko nagle zrobiło się o wiele mniejsze :). Niemniej jednak, po szalonym malowniczo-lakierowniczo-schnącym weekendzie cały projekt był gotowy do wysyłki.  Przed Wami, niebiesko-biały zestaw wykonany z papierowej wikliny.

1. Niebiesko-białe podkładki pod kubek, średnica 10 cm.

Pierwszy raz wykonywałam małe podkładki przy pomocy grubszych rurek. Osobiście byłam mile zaskoczona, bo prezentowały się równie dobrze jak cienkie (TU możecie zobaczyć pastelowe podkładki z cieńszych rurek). Co więcej, były malowane po obydwu stronach. „Lewa” część została pomalowana na kolor niebieski (oczywiście, zapomniałam zrobić odpowiednie zdjęcie). Zgodnie z wytycznymi, środek podkładek miał być biały, natomiast reszta niebieska – wszystko pół na pół.

2. Niebiesko-białe podkładki pod talerz, średnica 20 cm.

Kolejnym elementem zestawu były podkładki pod talerz. Zostały wykonane z grubszych rurek. Proporcje kolorów: 50/50. Lewa strona podkładek również jest pomalowana na niebiesko (tak, tutaj też brakuje zdjęcia).

3. Niebiesko-biały koszyczek, średnica 10 cm

Ostatnim elementem projektu są koszyczki także w tonacji niebiesko-białej. Ich środki oraz górna część są wypełnione białym kolorem, natomiast dolna część i podstawa zostały pomalowane na niebiesko. Oczywiście, do wyplatania użyłam grubszych rurek.

4. Niebiesko-biały zestaw w liczbach

Zanim zobaczycie jak prezentuje się całość, przeczytajcie o kilku ciekawostkach.

  • łącznie cały zestaw składał się z 1680 rurek
  • aby skręcić tyle rurek potrzebowałam prawie 17 godzin (nie licząc składania i cięcia gazet)
  • do realizacji projektu wykorzystałam 105 gazet (o formacie szarych, codziennych czasopism)
  • łącznie zużyłam 2,25 l farby (lateksowej) i 0,5 l lakieru akrylowego (każdy element został pokryty dwiema warstwami)

Natomiast, kompletnie nie umiem określić czasu, który przeznaczyłam na wyplatanie 🙂

Zobaczcie resztę zdjęć:

A Wy jakie kolory lubicie łączyć ze sobą?