PORADNIKI

Papierowa wiklina – Jak zrobić doniczkę lub kosz z papierowej wikliny? [mini kurs]

Zanim powstały osłonki, jak i doniczki z papierowej wikliny, miałam w planach przygotowanie wpisu, który będzie zawierał gotową instrukcję krok po kroku jak wypleść papierowy kosz. Na szczęście doznałam olśnienia! Bo schemat powstawania  malutkich koszyczków, dużych koszy czy właśnie doniczek lub osłonek z papierowej wikliny jest… taki sam. Zatem łapcie!

Zanim przejdę dalej zobaczcie, co możecie wykonać dzięki tej instrukcji:

Malutki koszyczek:

A w nim koszyczek z IKEA, który był jego formą.

Kosz na drobiazgi:

Jeśli nie doniczka to większy kosz na różne „przydasie”

 

Koszyczek na biurko:

Tak, tak dobrze widzicie. Koszyczek na długopisy był osłonką na oregano. 

Jedna instrukcja a tak wiele możliwości 🙂 Teraz zapraszam na kurs! 

Doniczka lub kosz z papierowej wikliny – jak zacząć?

Zaczynając plecenie kosza czy doniczki najpierw należy stworzyć dno.

Dno wyplata się niemal identycznie jak podkładkę z papierowej wikliny z tą różnicą, że dno nie zyska typowego zakończenia. Jego zadaniem jest „wprowadzenie” pionowych rurek osnowy, które będą budowały konstrukcję kosza/doniczki/osłonki.

No dobra. Bierzmy się do roboty.

Od razu przejdźmy do wpisu o tym jak zrobić podkładkę z papierowej wikliny. I zacznijmy pleść. Możecie użyć splotu jakiego tylko chcecie.

Ja użyłam splotu ósemkowego. Moje dno ma już jakieś 13 cm:

Chcę jednak, aby dno było większe. Da się to zrobić bez dodawania dodatkowych rurek osnowy, lecz konstrukcja przyszłej doniczki stanęłaby pod znakiem zapytania (nie wspominając o wyglądzie splotu). Dlatego właśnie w tym momencie dokładam dodatkowe rurki osnowy. Jeśli nie wiecie jak to zrobić, wpadnijcie tutaj.

Po dołożeniu, czas na przedłużenie rurek osnowy, które są krótsze. W tym momencie, średnica dna to około 18 cm. Mnie taka wielkość odpowiada, dlatego zaczynam przystępować do kolejnego kroku.

Wyplatanie doniczki lub kosza z papierowej wikliny

Aktualnie rurki osnowy układają się w pozycji poziomej (tworząc podkładkę). Kolejny krok polega na tym, aby przekształcić je w pionowe rurki osnowy tak, by mógł powstał kosz.

W tym momencie przyda się coś ciężkiego i jeśli macie taką możliwość, to również coś, co ma zbliżoną wielkość do tej, jaką chcecie uzyskać. Taki przedmiot nazywam formą. Zobaczcie, o co mi chodzi:

Tutaj w roli głównej występuje doniczka z bazylią – jest ciężka i ma odpowiednią wysokość.

Dzięki niej o wiele łatwiej będzie mi uzyskać super-idealne pionowe rurki osnowy (choć jest wiele rzeczy, które plotę bez formy) i wielkość (a może nawet bardziej kształt) papierowej doniczki. Najważniejsze jednak, aby znaleźć coś, co obciąży (przytrzyma) dno. Podczas plecenia zobaczycie, jak bardzo to ułatwia życie ;). Mogą to być książki, słoiki z wodą itd..

Jednak zanim doniczka z bazylią zacznie pełnić swoją funkcję zróbmy co trzeba z dnem.

Rurka osnowy, którą trzymam jest rurką rozpoczynającą nową warstwę splotu. Dwie rureczki, które „przecinają” rurkę rozpoczynającą muszą zostać obcięte, bo nie będą już wyplatały dna. 

(tak naprawdę nie muszą, ale o innym sposobie wyplatania powiem na samym końcu)

Odpowiednio obcinam je przed rurką rozpoczynającą nową warstwę splotu.

A teraz zaczynamy ustawiać rurki do pionu 🙂

Nie ma znaczenia od której rurki rozpoczniemy i w którą stronę zaczniemy je układać.

Mnie wygodniej było je układać na lewo.

Schemat ustawiania rurek do pionu jest prosty: każda rurka osnowy przechodzi pod każdą rurką osnowy. 

Rurka, którą wybrałam przechodzi pod pierwszą z lewej rurką osnowy:

I właśnie mamy pierwszą, pionową rurkę osnowy!

Ten sam schemat wykonuję z kolejną rurką:

Już są dwie:

I cztery:

Teraz kładę na dno doniczkę z bazylią. Rurki potrafią być niesforne i czasami nie chcą ustawić się w pionie. Zdarza się to przedłużanym rurkom, które w miejscu dołożenia nowej, zaczynają łamać się. 

To nic strasznego i jest to całkiem normalne, ale bywa uciążliwe. Doniczka ma zapobiec niekontrolowanym ruchom rurek. 

Przy ostatnim schemacie „brakuje” rurki osnowy pod którą powinna przejść poprzednia rurka. Oczywiście brakująca rurka to rurka, która rozpoczynała całą zabawę. 

Trzeba ją delikatnie podważyć:

Na chwilę wyciągnąć doniczkę i przełożyć ostatnią rurkę pod pierwszą. 

Doniczka wraca na swoje miejsce. Dobrze będzie trochę wyrównać rurki, aby były idealnie pionie.

Jeśli jakieś rurki nie chcą Was słuchać posłużcie się spinaczami do ubrań. To skróci ich samowolkę. 

Teraz możemy rozpocząć wyplatanie właściwe. Bierzemy dwie rurki, łączymy je ze sobą i zginamy w pół. 

Wybieramy jakąś rurkę osnowy i zakładamy na nią nasze zgięte rurki. Będziemy nimi wyplatać doniczkę.

Używam splotu ósemkowego, czyli będzie zawijać rurki „do środka”. 

W tym przypadku, brązowa rurka (jest jakby na zewnątrz) musi przejść nad różową rurką (zawija się do środka) i przejść za niebieską rurkę osnowy. 

Różowa rurka już intuicyjnie układa się w taki sposób, że będzie musiała przejść teraz nad brązową rurką (zawija się do środka) i pod kolejną rurką osnowy.

Cały czas używam tego samego splotu. Kiedy zbliżam się do miejsca startowego, postępuję tak samo.

Rurka, która była na dole musi przejść „nad” i zza rurką osnowy (zawija się do środka). Następna robi to samo.

Wyplatam dalej:

Kiedy trzeba przedłużam rurki:


Kiedy papierowa doniczka osiąga pożądaną wielkość przychodzi czas na zakończenie.

Koniec warstwy splotu u mnie wypada właśnie przy tej białej rurce. Teraz należy pozbyć się rurek oplatających.

 

 

Do zakończenia doniczki wybrałam proste zakończenie

Tutaj również działa schemat pod-nad-pod. Można zacząć od dowolnej rurki osnowy.

Biała rurka osnowy przechodzi „pod” (zza) kolejną rurką osnowy:

Następnie wykonuje ruch „nad” (przed):

I znowu rurka znajduje się „pod” (zza) kolejną rurką osnowy.

W moim przypadku rurki mają prawie idealną długość. Nie muszę teraz ich skracać.

Podobnie postępuję z resztą rurek osnowy.

Efekt jest taki:

Doniczka już została wypleciona. Teraz należy ją odpowiednio zabezpieczyć. Jeśli chcecie możecie ją dodatkowo pomalować, a jeśli interesuje Was naturalny kolor gazet, to wystarczy jedynie nałożyć dwie warstwy lakieru akrylowego. Więcej o tym pisałam w tym wpisie.

Jak zrobić doniczkę z papierowej wikliny?

Kiedy mamy wyplecioną i polakierowaną osłonkę, możemy z niej zrobić prawdziwą doniczkę. Będą potrzebne Wam dwie rzeczy: folia ogrodowa i klej na gorąco. Równie dobrze sprawdzi się gruby worek na śmieci (zamiast folii) i igła z nitką (jeśli nie posiadacie takiego kleju). 

Ja postanowiłam wykorzystać gruby worek na śmieci, który był trochę po przejściach, ale po 3-krotnym złożeniu wydawał się naprawdę solidny (i taki jest:)).

Jeśli korzystacie z folii ogrodowej, to pewnie macie troszkę łatwiej. Jest ona wystarczająco wytrzymała, dlatego nie trzeba jej kilkakrotnie składać. 

Po złożeniu worka, włożyłam go do osłonki i uformowałam w taki sposób:

Zależało mi, aby podczas przesadzania worek nie zaczął się zsuwać, dlatego brzegi worka przykleiłam do papierowej osłonki.

I tak powstała doniczka z papierowej wikliny:

Kilka bonusowych zdjęć z przesadzania oregano: