Pomysły na DIY - zrób to sam

Jak odświeżyć stolik-tackę? [DIY]

To pierwszy wpis od wieków, a przynajmniej takie mam wrażenie. Niemniej bardzo, bardzo chciałam się podzielić z Wami moim pomysłem na małą metamorfozę stolika-tacki. Ten rozkładany, ponad 3-letni stolik miał opuścić skromne progi morelowego mieszkania, jednak w ostatniej chwili wpadł do głowy pomysł jego przemiany. Stało się to za sprawą ceraty znalezionej w łódzkim Leroy Merlin. Kiedy ją zobaczyłam, już wiedziałam, jak stolik będzie wyglądał po przemianie.

Któregoś popołudnia (i kawałka nocy) udało się odnowić tackę! Morelkowy Mąż sprawdził tackę swoim okiem i podokręcał śrubki, a Morela zaraz po tym zabrała się za kolejne etapy metamorfozy.

O tym, jak wyglądała przemiana i dlaczego cerata grała w niej główną rolę oraz jak tacka sprawuje się dzisiaj, możecie przeczytać dalej 🙂

Odświeżanie stolika-tacki – od czego zacząć?

W kwestii renowacji mebli jestem absolutną amatorką, lecz odnowa stolika była dla mnie niezwykłą sprawą! Choć nie zastosowałam specjalnej farby, nie użyłam lakieru (bałam się, że biały kolor zżółknie), mogłam lepiej przemyśleć sprawę mocowania ceraty – jestem absolutnie zachwycona efektem przemiany! Tacka służy w morelkowej pracowni po dziś dzień!

Jej problemem było widoczne zużycie i niepraktyczny biały blat, który po mocniejszym szorowaniu, niestety zaczął się wybarwiać. Kolejną sprawą było to, że przez pewien czas tacka była ulokowana w dość niebezpiecznym dla niej miejscu. No dobrze, może nie aż tak niebezpiecznym, co zwyczajnie brudzącym ją. Stąd powstały zacieki, których nie można było usunąć.

 

W związku z tym, że biały blat wymagał całkowitej wymiany, długo myślałam nad rozwiązaniem, które pozwoliłoby na wygodne i bezproblemowe użytkowanie tacki. Najpierw wymyśliłam ceratę (łatwa w czyszczeniu, wodoodporna), a później to, w jaki sposób wziąć się za odnowę.

 

 

Uznałam, że do takiego wzoru ceraty idealnie będzie pasować biały kolor drewnianej konstrukcji. W ten sposób wykorzystałam resztki białej farby, którą używałam również do malowania podkładek.

Cerata już kupiona, biała farba w pogotowiu, zatem pozostało jedynie zacząć odnowę!

  1. Prace rozpoczęłam od przygotowania podłoża do malowania. Papier ścierny do tego zadania jak znalazł! Najpierw zeszlifowałam lakier gruboziarnistym papierem, potem wygładziłam.

 

 

2. Po dokładnym usunięciu „drewnianego proszku” zabrałam się za malowanie. Nie wykorzystałam do tego celu specjalnej farby do drewna, ponieważ moje potrzeby nie były aż tak wielkie. Okazało się, że lateksowa farba była jak najbardziej na miarę 🙂 Tackę malowałam dwukrotnie.

 

 

3. Przyszedł czas na przepiękną ceratę! Nie do końca przemyślałam sprawę mocowania jej do blatu stoliczka i jej cięcia. Z racji ograniczonego czasu nie pozostało mi nic innego jak przycinanie ceraty „na bieżąco”, czyli od razu na blacie. Po wycięciu odpowiedniego kawałka, przykleiłam go klejem na gorąco tuż przy samych krawędziach materiału.

 

 

Tak oto tacka prezentowała się w pierwszej minucie swojego istnienia:

 

Tacka w morelkowej pracowni służy po dziś dzień, a to jak się ma i jak się prezentuje będziecie mogli podglądać na Instagramie i Fb 🙂 dlatego czekajcie na wieści „z życia” 🙂